Aby strona była poporawnie wyświetlana obsługa JavaScript musi być włączona.
Dzisiaj jest 20.05.12 (Niedziela).
Kącik absolwenta
Zastępstwa

Półfinał „Mam Talent” - sobota, 27 luty 2010r.

Mimo iż wydawać by się mogło, że w dzień wolny i to na dodatek rano, szkoła powinna świecić pustkami, w tę sobotę, w budynku LO5, niemal od świtu panowało poruszenie. Chociaż szkolny półfinał „Mam talent” zaczynał się dopiero o 9:30, wiele osób przyszło wcześniej, by o godzinie „Zero” wszystko było dopięte na ostatni guzik.

Gdy rankiem przekroczyłam próg szkoły, uderzyło mnie przyjemne rockowe brzmienie. To jeden z zespołów, uczestniczących w imprezie, testował sprzęt. Mimo wcześniejszych narzekań, nasi szkolni DJ-e dobrze się spisali i większość nagłośnienia była już gotowa. Pozostawało więc tylko przygotowanie miejsc dla jury, ostatnie poprawki przy listach uczestników i inne drobne czynności, których przy takim przedsięwzięciu nie mogło zabraknąć. W międzyczasie, gdy organizatorzy kończyli przygotowania, zaczęli się schodzić uczestnicy, którzy chcieli mieć szansę jeszcze poćwiczyć przed swoimi występami.

W końcu wszystko było gotowe. „Mam talent” rozpoczęliśmy zdjęciem wszystkich uczestników, wraz z „połową” głównych organizatorów przedsięwzięcia - szkolną pedagog - panią Lilianną Chrzempką oraz opiekunką szkolnego samorządu - panią Anną Kierzkowską. Pozostali organizatorzy - Jaśmina Różańska i Maciej Kulesza – uczniowie naszej szkoły, zdawali się unikać błysków flasha.

Później przyszła pora na występy. Pierwszą uczestniczką była Julia Modrzejewska z 2A, która zaśpiewała nam piosenkę pt.„Voice within”. Jury było zachwycone, efekt – Julka znalazła się w finale.

Kolejną uczestniczką była Maria Szymańska. Oprócz przygotowanego utworu, który zagrała na skrzypcach („Yellow submarine”) jurorzy poprosili ją, aby zaprezentowała jeszcze coś bez podkładu, jakąś piosenkę, którą szczególnie lubi. Maria nie miała z tym problemu, ponieważ na skrzypcach gra już od kilku lat. Swoim dodatkowym występem całkowicie przekonała komisję i znalazła się w finale.

Następnie wystąpiła Michalina Żemła, której taniec niestety nie przekonał komisji. Pewnym jest jednak, iż Michalina powinna rozwijać swoje zainteresowanie tańcem (tańczy dopiero dwa miesiące), gdyż widać w jej ruchach ogromną pasję i chęć rozwijania się.

Po Michalinie swoje 5 minut miała Basia Markiewicz, która również tańczyła. Był to jej pierwszy solowy występ, gdyż na co dzień tańczy w formacji. Poszło jej znakomicie i nie możemy się doczekać, co pokaże nam w finale.

Później na scenę wkroczył zespół rockowy z klasy 2alfa (Krzysztof Kasyk, Martyna Kawecka, Sabina Rusielik) w składzie którego niestety zabrakło chorej w tym czasie wokalistki. Mimo tej przeszkody, muzykom, wykonującym swój własny utwór, poszło świetnie i dostali szansę zaprezentowania się w finale – tym razem w pełnym składzie.

Co do kolejnego występu jury miało zdecydowanie różne opinie… Dla niektórych była to jedna wielka plątanina słów, dla innych - talent. Według tych drugich, w samym występującym można było wyczuć predyspozycje na… prawdziwego rapera, bo o rapowaniu właśnie mowa. Talentem Przemka Kaczmarka okazało się śpiewanie i warto dodać, iż tekst do swojego występu napisał sam. Po głosowaniu jednak, mimo wątpliwości, Przemek dostał się do finału, gdzie również obiecał zaprezentować własny kawałek.

Po Przemku przyszedł czas na trzy śpiewaczki z IA. Iga Szuman – Krzych zaprezentowała piękną i poruszającą piosenkę „Nature Boy”, która niepodważalnie zapewniła jej występ w finale. Tak samo stało się z piosenką Oli Kudyby – „Fever”, która z kolei była wesoła i rytmiczna, a Ola zaśpiewała ją z uśmiechem na twarzy oraz - co warto dodać - acapella. Niestety, trzeciej kandydatce nie udało się – Zosia Kaczmarek nie została wybrana przez jury, jednak widać w niej ogromną miłość do śpiewu, więc nie ma wątpliwości, że będzie się rozwijać wokalnie.

W kolejnym występie mogliśmy oglądać dwie urocze dziewczyny z klasy 1C – Agnieszkę Blatkiewicz oraz Annę Kasyk. Zaprezentowały nam one piosenkę pt. „Jaki był ten dzień?”, którą Agnieszka nauczyła się śpiewać przy harcerskim ognisku. Jury miało drobne uwagi, aczkolwiek zapewnione przez dziewczyny, iż na finał przygotują się jeszcze lepiej – postanowiło dać im szansę.

Po tych licznych występach muzycznych przyszedł czas na coś odmiennego… Kolejny pokaz zdecydowanie zachwycił jury, które bez najmniejszych wątpliwości, dając artyście same zielone kartki, przepuściło go do finału. Mowa tutaj o Arnoldzie Kowalskim, który w niesamowity sposób oczarował jurorów w dosłownym i przenośnym tego słowa znaczeniu. Arnold zajmuję się sztuczkami iluzjonistycznymi i trzeba przyznać, iż wychodzi mu to całkiem nieźle. Numer ze znikającą chusteczką (nagle z zamkniętej dłoni „przeskoczyła” do kieszeni) czy z 5 kulkami (zamiast jednej nagle pojawiło się pięć) sprawił, że na chwilę poczuliśmy się jak na prawdziwym iluzjonistycznym pokazie. Arnold przeszedł do finału, zapowiadając, iż w pokazie finałowym zniknie coś większego niż tylko chusteczka… czekamy z niecierpliwością!

Kolejny pokaz to prezentacja umiejętności… gry na gitarze. Ten występ przygotował Patryk Kleparski, znany w szkole jako Klepa. Mimo paru drobnych pomyłek i oświadczeniu, że właściwie się nie przygotował do występu, jury postanowiło dać mu szansę poprawy w finale, przepuszczając go dalej. Jesteśmy pewni, że będzie to zachwycający pokaz, gdyż, jak wszyscy dobrze wiemy, Klepa gra we własnym zespole, a jego możliwości zdecydowanie można uznać za talent.

Następnie po mikrofon sięgnął Rafał Pellowski, uczeń klasy 2B. Rafał, przez znajomych nazywany Pelem, był jedynym śpiewającym przedstawicielem płci męskiej. Jury uwiódł fenomenalnym wykonaniem utworu Matta Pokory "Through The Eyes". Nic dziwnego, że jego głos będziecie mogli usłyszeć w finale.
Wojtek Juzyszyn zachwycił nas żonglerką. Nigdy nie pomyślałabym, że można robić takie cuda z trzema piłeczkami! To niecodzienny talent, tym bardziej, że Wojtek uczył się wszystkiego sam. Na finale będzie żonglować aż pięcioma piłkami – czyli niewątpliwie możemy spodziewać się czegoś naprawdę ekstra!

Jednym z oryginalniejszych występów był pokaz zwany fireshow, zaprezentowany nam przez Emila Kosterę z 3A. Właściwie od początku nikt nie miał wątpliwości, że Emil przejdzie do finału. Jego występ, choć zamiast ognia musiał użyć kolorowych wstążek, był niezwykle efektowny. Mimo pozytywnej decyzji Jury, Emil zdecydował się jednak zrezygnować z roli uczestnika w finale, gdyż podejmie się, wraz z Asią Świrską, trudnej roli prowadzącego Koncert Finałowy.

Po tym występie na chwilę znów mogliśmy poczuć klimaty muzyczne – Justyna Jeleń zaśpiewała nam piosenkę ‘Merci’. Poruszanie się po scenie, uśmiech, radość ze śpiewu – to wszystko sprawiło, że jurorzy nie mieli żadnych wątpliwości. Justynę zobaczymy i usłyszymy jeszcze raz – w finale.

Dalej przyszła kolej na zgłoszoną tuż przed półfinałem kandydatkę. Kamila Biskup z 1 alfa oczarowała wszystkich swoim tańcem. Lekkie, płynne ruchy, pewność siebie, widoczna w każdym kroku i szeroki uśmiech – ta dziewczyna zdawała się być stworzona do przebywania na scenie. Również jurorzy nie mieli wątpliwości co do tego, że taniec to jej żywioł. Kamila została kolejną uczestniczką finału.

Ostatni występ należał do zespołu, w którego skład wchodzili mężczyźni z 3B – Michał Zieliński, Michał Kulawiak, Maciej Czarnojan, Michał Sulawiak. Zaprezentowali oni jeden z utworów Nirwany i mimo drobnych problemów technicznych przeszli do finału, do którego obiecali się porządnie przygotować. Ponieważ „Mam talent” był pierwszym przedsięwzięciem tego typu w naszej szkole, półfinały odbywały się bez udziału publiczności. Jednak gdy zabrzmiała ostatnia konkursowa piosenka, komisja zgodziła się, by zespół zagrał jeszcze coś od siebie, dla fanów i pozostałych uczestników, którzy mieli dość cierpliwości, by doczekać do tej chwili.

Mimo pewnych problemów ze sprzętem, uważam, że główni organizatorzy, a także osoby pomagające w organizacji przeglądu, dobrze się spisali, a same półfinały były udane i wyłoniły prawdziwe młode talenty naszej szkoły.

Teraz pozostaje nam tylko czekać, by ujrzeć wyłonionych uczestników w finale, który odbędzie się 31 marca i zastanawiać się, co tym razem dla nas przygotują.

Finał odbędzie się już z udziałem publiczności.
Pamiętajmy, że będzie on połączony z akcją charytatywną, z której wszystkie dochody zostaną przeznaczone na Zachodniopomorskie Hospicjum dla dzieci chorych na nowotwory.
Publiczność może głosować na swojego kandydata w plebiscycie publiczności, kupując nieograniczoną ilość cegiełek przeznaczonych na ten cel (cena jednej cegiełki - 1zł).

Wszystkim finalistom życzymy powodzenia!

Agata Dębska, Róża Kawałko



Wróć do Mam Talent



V Liceum Ogólnokształcące
ul. Ofiar Oświęcimia 14
71 - 503 Szczecin
(0 91) 423 28 02
lo5@lo5.szczecin.pl
Projekt i wykonanie orssey & armata007